piątek, 2 stycznia 2015

Hej :* Przepraszam Was bardzo mocno ale był Sylwester i nie miałam kiedy napisać  Rozdział 2 na 01.01.2015 nie miałam jak napisać bo kaca lekkiego miałam i poszłam spać o 6 a wstałam o 16 to trochę  mało czasu a nadal byłam niewyspana. Impreza się megaa udało ale niestety nie było ze mną mojej BFF ;c Do tej pory ludzie mi opowiadają co ja robiłam bo nic nie pamiętam hahah XD A wy jak świętowaliście ? Postanowiłam dodawać rozdział co drugi dzień bo trochę nie mam czasu itd. A więc oto drugi rozdział przed Wami :)


Rozdział 2
(oczami Katy )
Już dzisiaj jest koncert 1D na który idę z powodu Rose. Nie mówie że sie cieszę ale staram sie nie pokazywać nie zadowolenia. Koncert jest o 19 a teraz jest 11 więc jeszcze mamy czas. Do Londynu daleko nie mamy zaledwie 7 kilometrów. Rose specjalnie wstała o 8 co do niej jest nie podobne. Mówi że od rana się szykuje bo jej marzenie się spełniło. Cieszę się jej szczęściem, że mogę zobaczyć uradowaną Rose.
(6 godzin później)
Rose jest już gotowa od półgodziny ja dopiero zaczynam się ubierać. Ubieram to  i rospuszam włosy. Moja przyjaciółka postawiła na   trochę wygodę ale i modnie i ubrała  to i zrobiła sobie koka na głowie . Rose mówi żeby już jechać bo potem nie znajdziemy miejsca i będzie tłum i wgl. No to w drogę :3
(godzinę później )
Jesteśmy na miejscu od 40 minut ale stoimy w kolejce i zaraz wchodzimy na ten wielki stadion na którym będzie koncert. Koncert zaczyna się za nie całe 20 minut ale spokojnie naszych miejsc nikt nie zajmie i już wchodzimy na stadion więc spokojnie zdąrzymy. Ten stadion już wogóle nie przypomina stadionu, wielka scena na której odbędzie sie koncert. Kupiłam miejsca przy samej scenie choć nie wiem dlaczego to zrobiłam ale jak to się mówi dla przyjaciół wszystko hehe ;3. A więc duży stadion za chwilę koncert a my nadal szukamy naszych miejsc choć Rose jest nie świadoma że siedzimy w pierwszym rzędzie przy scenie.  Znalazłyśmy nasze miejsca i nadal moja przyjaciółka w to nie wierzy hahaha niedowiarek z niej.
Pod czas koncertu nie piszczałam ani wrzeszczałam jak reszta osób tylko patrzyłam i modliłam się o koniec. Wiele fanek się patrzyło na mnie ze zdziwieniem ale najśmieszniejsze było to jak Niall Malik  dobrze mówie ten z kręconymi włosami  sie na mnie patrzył dlaczego nie piszcze i wgl. Nie których reakcja naprawde była śmieszna jakaś fanka rzuciła stanik na scene xd ten fandom jest mega szalony hahaha. Po koncercie gdy ludzie zaczęli się zbierać spojrzałam na moją najlepszą przyjaciółkę która płakała. Zapytałam się jej czemu płacze i ona mi odpowiedziała że cieszy sie ale za szybko to minęło i że więcej ich nie zobaczy.           Ehh nie wiem jak ją pocieszyć jak to jest prawda ;cc pogadam z nią o tym jak dotrzemy do domu ale teraz musze iść do łazienki zanim pojedziemy. Rose poszła do samochodu dalej płacząc a ja w poszukianiu łazienki.
Boże ale tu ciemno, mogli by zaświecić ehh. Dobra teraz jest ważne by dojść i nic sobie nie zrobić pod czas tej drogi.
Już chyba jestem coraz bliżej bo minęłam męski WC. Tylko nie bój się Katerino, cicho siedź rozumie !
O! Widać już drzwi dzięki Bogu ! Ale tu ciemno ehh.
AŁA ! Ojej chyba z kimś się zderzyłam tylko kto to nic nie widać ! Ałłł ale twarda ta podłoga mój tyłek biedny. Ten ktoś to ten z tego zespołu jak mu tam Harry Payne ?? Pomógł mi wstać i teraz widzę jego twarz bo zaświecił światło. OMG ! Ale on jest boski ! Boże co ja gadam ja go nawet nie znam !
-Wszystko dobrze złotko ? - Zapytał mnie brunet z cudnymi niebieskimi oczami jak morze
-Em.. tak chyba wszystko dobrze, przepraszam że nie uważałam to moja wina- Przepraszałam go.
-Niee to moja wina ja nie uważałem i to ja przepraszam mogę ci to jakoś wynagrodzić  piękna ?
-Emm... raczej nie. Spieszę się moja przyjaciółka czeka na mnie w samochodzie. Pa
-Twoja przyjaciółka jest naszą fanką ?
-Tak ale ja się spieszę papa
-Wiem jak mogę Ci wynagrodzić ten wypadek. Idź po tą przyjaciółkę i przyprowadź ją do nas. Chcemy  was poznać :)
- No okey :) nawet nie wiesz jak ona się ucieszy
-To czekam ;)

W drodze do samochodu przemyślam sobie na szybko co sie właśnie zdarzyło. A więc zdrzyłam się z przystojnym brunetem idąc do łazienki i on chcąc mi to wynagrodzić karze przyprowadzić Rose by ich poznała.
Rose nie rozumiała gdzie ją ciągne ale powiedziałam że to niespodzianka i kazałam jej wytrzeć te łzy i poprawić szybko make-up. Tak zrobiła.
Dotarłyśmy do drzwi od ich garderoby. Zakryłam oczy mojej przyjaciółce i zabroniłam podglądać. Zapukałam. Otworzył mi chłopak ten z lokami co dziwnie się na mnie patrzył podczas koncertu.Zapytał sie mnie :
- Wy to te dziewczyny od Louisa? Wejdźcie. Louis nam coś mówił o tym że przyjdą dwie dziewczyny ale nie mówił że aż tak ładne ;)
-O hej.. szybka jesteś już przyszłyście :* Harry nie podrywaj dziewczyny bo je wystraszysz hahahaha. - powiedział ten z którym się zderzyłam na korytarzu i teraz wiem że ma na imię  Louis.
-Ta jesteśmy. Ja jestem Katy a to jest Wasza fanka Rose.
Gdy spojrzałam na moją przyjaciółkę by ją przedstawić zobaczyłam Rose która patrzyła na chłopaków z niedowierzaniem. Ojej ona ich strasznie uwielbia hhehe ;3
-Uszczypnijcie mnie bo nie wierze w to ! - Powiedziała Rose.
- Oki. - podeszedł do niej Harry i uszczypnął ją delikatnie w ramie.
-Poznajcie się - powiedział Louis.
Wtedy gdy moja przyjaciółka zaczęła robić sobie z nimi zdjęcia i prosić o autografy ja szybko wyślizgnęłam się z pokoju i poszłam na korytarz koło drzwi. Oparłam się ściany i sunęłam w dół i teraz siedziałam na podłodze. Oparłam głowe o kolana i zamknęłam oczy. Nagle zauważyłam że nie sama siedzę lecz czuję kogoś obecność. A tym kimś był Louis.
-Nie jesteś naszą fanką ?
- Nie jestem, jestem tu tylko z powodu przyjaciółki, która jak zauważyłeś Was uwielbia.  Lubię parę waszych piosenek ale directioner nie jestem.
-Aha, rozumiem. Wiesz fajnie by było nie kończyć tą znajomość. Mogę prosić o twój numer kochana ?
-Em.. nie wiem czy powinnam ale też uważam że fajnie by było. Daj mi swojego Iphona.
-Y.. ok :D
Włączyłam kontakty i wzięłam kliknęłam nowy numer i zapisałam się pod imieniem Katy i oddałam smartphone Louisowi. I wtedy nachylił sie nademną i.......


Heheh zostawiłam was w niepewności. Następny rozdział będzie w niedzielę albo może jak będe mieć jutro czas to wstawie następny rozdział. Jakie wrażenia :) ? - Wera xx